Wesprzyj

Bogumiła Olech laureatką "PONTIFICI - Budowniczemu Mostów"

W minioną niedzielę po raz 21. przyznaliśmy nagrodę "PONTIFICI - Budowniczemu Mostów". Laureatką została Bogumiła Olech - od 39 lat wolontariuszka, a od 13 lat - prezeska Warszawskiego Hospicjum Społecznego.

Zachęcamy do przeczytania laudacji wygłoszonej przez Franciszka Grzegorczyka:

Bogumiła Olech, jest pierwszą Laureatką zgłoszoną do nagrody przez społeczność KIK-u. To grupa kilkunastu osób, które mogłyby tu stać ze mną. Do naszego wniosku przychyliła się Kapituła Nagrody, która zdecydowała się docenić nie tylko wieloletnią działalność naszej Laureatki, ale w sposób szczególny Jej postawę życia. Zanim przedstawię sylwetkę Laureatki, pozwólcie, że zaprezentuję kontekst. Otóż z osobą Laureatki związane jest nierozerwalnie Warszawskie Hospicjum Społeczne oraz idea wolontariatu w tym stowarzyszeniu.

W systemie jakim jest ochrona zdrowia istnieje ogromna potrzeba zwykłej ludzkiej wrażliwości na drugiego człowieka. Warto być przyzwoitym. Nawet najlepszy system ochrony zdrowia tego nie zapewni i nie wymusi. Potrzeba jest działań trochę niezależenie od systemu i właśnie taką postawę chcemy doceniać. Takie jest WHS. Czasem nie trzeba szukać daleko, aby uczestniczyć w rzeczach wielkich i ważnych. Te rzeczy dzieją się obok nas. Ludzie chorzy często odchodzą w samotności, a ich historia, opowiedziana przed śmiercią, może nas zmienić. Tymczasem dla wielu osób ten temat nie istnieje w publicznej debacie. Potrzeba jest ludzi, którzy będą to zmieniać, budować mosty i dialog między pędzącym światem a tajemnicą choroby i godnością osób.

Buki ma tego świadomość i dlatego niestrudzenie mobilizuje przyjaciół i znajomych do angażowania się w pracę hospicyjną bezinteresownie. Taka postawa jest więc wbrew "prawom" tego świata, jest tym do czego jako ludzie, jako wspólnota ludzka, jako KIK jesteśmy powołani. W tym znaczeniu postawa Laureatki ma najgłębszy możliwy chrześcijański wymiar, co chcemy jednoznacznie podkreślić. W hospicjum WHS wszyscy wiedzą, że czas końca życia nie musi być smutny. Zgodnie z myślą inicjatorów hospicjów, ks. Jana Kaczkowskiego, Pontifexa z 2014 roku oraz Cicely Saunders: „hospicjum to też życie”, „śmierć jest elementem życia”. Dla Buki najważniejszy jest pacjent, człowiek jest najważniejszy – nie system.

Bogumiła Olech – znana jako Buki, jest absolwentką Wydziału Biologii i Nauk o Ziemi Uniwersytetu Warszawskiego, który ukończyła w 1962 roku. Buki ma troje dzieci i siedmioro wnuków. Jest wdową po znanym himalaiście Kazimierzu Olechu. Sama była też w latach 70. wychowawcą Sekcji Rodzin i jeździła na obozy. Rodzina Buki była związana z medycyną, Jej matka była pediatrą, a ojciec chirurgiem. Oboje pracowali na Akademii Medycznej. Buki przez wiele lat pracowała w Instytucie Ekologii PAN w Dziekanowie Leśnym, gdzie zrobiła doktorat w 1969 roku, zajmując się ornitologią. Następnie pracowała w Kampinoskim Parku Narodowym. Mówię o tym też dlatego, że cała działalność, za którą tu Ją doceniamy,
jest Jej działalnością właśnie w czasie wolnym, poza pracą. Na tę działalność potrafiła jednak znaleźć czas.

Hospicjum zostało założone w 1987 roku przez już wielokrotnie nagradzaną Katarzynę Dembińską (zm. 27 listopada 1997 roku). W początkach dzielności hospicjum, aktywnie wspierali je: ks. Tadeusz Fedorowicz, ks. Kazimierz Kalinowski oraz orionista ks. Antoni Wit.

Buki była w tym środowisku od samego początku, a funkcje kierownicze w stowarzyszeniu pełniła przez ostatnie 13 lat. Powołane w latach 80. hospicjum było pierwszym hospicjum domowym w Warszewie. Początkowo hospicjum działało przy parafii św. Zygmunta, a teraz na placu Inwalidów. Swoją opieką obejmuje codziennie około 50 pacjentów w północnej
części Warszawy i ponad stu każdego roku.

Na czym polega Jej praca?

Buki szuka medyków gotowych wyjść poza schemat – ludzi gotowych właśnie budować mosty. Celem jest opieka i towarzyszenie osobom w terminalnej fazie choroby nowotworowej przebywającym w domach oraz pomoc ich rodzinom, bo
koniec życia jest tak samo ważny jak jego początek. To podkreślanie godności życia od poczęcia do naturalnej śmierci.

W WHS są pracownicy i wolontariusze, którzy uwierzyli, że można naprawdę wiele zrobić, aby odchodzenie było czasem ludzkim, naturalnym. Bez stresu szpitalnego i bez rozłąki. Buki ma pełną świadomość problemu odchodzenia w samotności, bo ludzie potrzebujący dzwonią do niej, a ona stara się budować mosty – łączyć potrzebujących z niosącymi pomoc. Warto dodać, że WHS jako jedne z nielicznych nie ma kontraktu z NFZ. Jest to świadoma decyzja podyktowana właśnie tą niezwykłą wrażliwością Buki, aby wypełnić pewną lukę między państwowym systemem ochrony zdrowia, a „zwykłą” troską o chorego.

Mottem naszej nagrody „PONTIFICI – Budowniczemu Mostów” jest cytat z Księgi Rodzaju, „Nie wiem. Czy ja jestem opiekunem mojego brata?” pytanie, z którym chrześcijaństwo zmaga się od samego początku, a na które odpowiedzi udzielamy w zasadzie każdego dnia, kiedy dokonujemy swoich wyborów np. czemu czy komu poświęcimy swój bezcenny czas. Bogumiła Olech od bez mała 40 lat konsekwentnie daje świadectwo najgłębszej chrześcijańskiej odpowiedzi ukazując nam, że troska o drugiego człowieka jest podstawowym prawem moralnym, i że musi trwać do granicy ludzkiego życia, nawet przekracza tę granicę budując most godności, po którym przechodzi się do życia wiecznego. Na tym właśnie polega budowanie mostów. Na prawdziwym, bo osobowym, łączeniu tych co potrzebują pomocy, z tymi co mogą pomóc, a w tej relacji zyskuje każdy. Na szukaniu osób, sprzętów, struktury w służbie drugiemu człowiekowi. Budowanie relacji – by odchodzenie, umieranie, nie było statystką, ale było godną częścią życia. To ogromna umiejętność naszej Laureatki, a naszą powinnością jest to docenić, wziąć to osobiście i jako wspólnota KIK-u głęboko do serca, ale też i to wspierać.